• Fujowy Dzień Ojca

    Świętujemy dzień ojca w pizzeri na dzielni. Malutki lokal, ledwie 5 stolików z obrusami w kratę i bazylią w doniczkach. Czyli można uznać, że styl włoski pełną gębą. Do tego dzień ojca skumulował się z zakończeniem roku szkolnego, więc ten mały włoski świat pęka w szwach.... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Po terminie, czyli "nawiedzamy" szpital (cz. 2)

    Gdy "byliśmy" już cztery dni po wyznaczonym terminie siedzieliśmy w domu jak na tykającej bombie. Każde głębszy oddech Dżoany powodował u mnie natychmiastowe skoki adrenaliny. W końcu nie mogliśmy już wytrzymać w domu i postanowiliśmy pojechać do szpitala żeby chociaż zrobili "nam"... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Przed terminem, czyli "nawiedzamy" szpital...

    Jeszcze tylko ostry skręt w lewo, potem szybko w prawo i wjeżdżamy na całkowicie opustoszały parking przed szpitalem. Patrzę na zegarek i niczym wuefista pykam w myślach stoperem odmierzającym czas przebiegniętego okrążenia. - Wow, Kociaku udało nam się dojechać w siedemnaście minut... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zaatakowany przez karmiącą pierś

    A teraz uwaga, bo będzie o karmiących piersiach w miejscach publicznych, czyli temacie, który budzi takie kontrowersje, że w skrajnych przypadkach może wywoływać zamieszki uliczne lub wojnę domową. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pogodynka i Pudelek

    Pomyślałem, że w sumie to mam teraz chwilkę, a dawno już nie zaglądałem, więc może sobie sprawdzę co słychać w wielkim świecie. I nie marnując już dłużej czasu na dywagacje i wahania wcieliłem ten prosty plan w życie, bo jak mawiał Król Julian - z takimi rzeczami trzeba się... CZYTAJ WIĘCEJ
  • A przesyłkę odbieram tak...

    Piątek wieczór. Podjeżdżam na Orlen, żeby odebrać przesyłkę. Tak, tak dzisiaj na stacjach paliw tankowanie to jedna z ostatnich rzeczy jaką się wykonuje, bo przecież jest kawka, pierożki, hot dogi, sklep wielobranżowy, lotto, a teraz jeszcze i punkt odbioru przesyłek. Niedługo będzie... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Gdy rodzice mają wolny dzień

    Sobota. Siedzimy sobie w knajpce na gdyńskim bulwarze. Popijamy zimna lemoniadkę i wcinamy lody. Pełen relaks i spokój, no czil grill po prostu. Tylko te dziwne uczucie jak swędzenie po ukąszeniu komara, ze coś jest nie tak, coś nie gra. Tak jakbyśmy zostawili włączone żelazko wychodząc... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Seść

    Wiadomo. ze nasz synek jest najmądrzejszy i najpiękniejszy na świecie. Kiedyś jako pierwszy Polak zostanie prezydentem USA, zagra Bonda w kolejnej hollywódzkiej produkcji z tej serii lub odkryje szczepionkę na głupotę. A tymczasem... - Tatuś, zobacz mam trzy - krzyczy Jasiek pokazując mi... CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Włóczykij" w autobusie...

    Mroźny zimowy poranek. Stoisz na przystanku i czekasz na autobus, który spóźnia się już dobre kilka minut. Ludzi na przystanku przybywa i zaczynają się już niecierpliwić. Zerkają co chwila na zegarek i psioczą coś pod nosem. Tobie zdążyły już zamarznąć gile w nosie, ale... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Początek tygodnia i topniejący śnieg

    Poniedziałek, 7.00 rano. Stoję na przystanku. Jest ciemno. A w dodatku przed sekundą zgasły uliczne latarnie, więc mam wrażenie, że ta ciemność gęstnieje jak smoła. Zaczyna mnie otaczać jak w jednej z bajek Disney’a, gdy zła czarownica (tak w ogóle to nie ma chyba dobrych czarownic,... CZYTAJ WIĘCEJ