O autorze
Tata Jasia. Pisze, bo sprawia mu to przyjemność... Udało mu się popełnić książkę Dylematy taty. Subiektywny poradnik rodzica

Pogodynka i Pudelek

Pomyślałem, że w sumie to mam teraz chwilkę, a dawno już nie zaglądałem, więc może sobie sprawdzę co słychać w wielkim świecie. I nie marnując już dłużej czasu na dywagacje i wahania wcieliłem ten prosty plan w życie, bo jak mawiał Król Julian - z takimi rzeczami trzeba się spieszyć, zanim do nas dotrze, że to bez sensu.



Na szczęście się nie zawiodłem, bo okazało się, że na Pudelku same nowości. Oczywiście jak zawsze prym wiodą moi idole - Terlikowski znowu powiedział coś kretyńskiego, Kim Kardashian była na zakupach, Justin Bieber przejechał się nową furą, Blac Chyna jak zawsze gruba (tak to kobieta), Rafał Maślak zrobił selfie (ołjee) oraz Radziu Majdan w różowej marynarce (bezczelny).

Spokojny o najbliższe losy świata już miałem opuszczać Pudla, gdy nagle moje czujne jak ważka oko wyłapało jeszcze jednego newsa o pozornie błahym temacie: "Fanki zachwycone nową fryzurą pogodynki". Ot, niby nic. Kolejna bzdura - można pomyśleć, prawda? Ale jakoś mnie ta publikacja zakuła w serce i poruszyła znacząco. Próbowałem jakoś to zrozumieć, wyjaśnić sobie samemu, że tak też może być. To w sumie nic zmienia, ani w moim, ani innych życiu. W końcu każdy ma prawo robić i lubić co chce. Minęło już trochę czasu i jakoś mi nawet lepiej, ale wciąż dręczy mnie to przeklęte pytanie: Dokąd zmierza ludzkość, skoro nawet pogodynki mają swoich fanów
Trwa ładowanie komentarzy...