O autorze
Tata Jasia. Pisze, bo sprawia mu to przyjemność... Udało mu się popełnić książkę Dylematy taty. Subiektywny poradnik rodzica

Na przystanku autobusowym

Stoję sobie na przystanku autobusowym w Gdańsku i czekam na żonę żeby mnie z niego zgarnęła. Jest środek tygodnia, godziny późno popołudniowe, a to może oznaczać tylko jedno - całe miasto stoi w korku. Z boku wygląda to jak wielka ewakuacja przed kataklizmem. Jakby ludzie właśnie dowiedzieli się, że w mieście pojawił się nowy szeryf - Pawłowicz, Krystyna Pawłowicz. Siedzą przestraszeni w swych samochodach i próbują uciec gdziekolwiek.

Ratunkiem miał być inteligentny system do rozładowywania korków w mieście, na który wydano pierdyliardy złotówek. Tylko, że korki nie tylko nie zniknęły, ale są jeszcze większe. Co ciekawe, podczas jego budowy urzędnicy zapewniali, że tak zmyślny system z łatwością rozładuje wszystkie korki, nawet te pod Lidlem w dniu promocji marki Witchen. Tymczasem, podczas uruchamiania w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach można przeczytać, że system nadal jest hiper inteligentny jak młodociany doradca Macierewicza, ale korków już nie rozładuje. Może jedynie je trochę zmniejszyć. Wystarczyło jednak, że system podziałał kilka dni, aby urzędnicy przyznali, że w zasadzie ten system to jednak nie jest taki inteligenty i tak naprawdę to nie działa, ale za to fajnie wygląda. Na szczęście - dodają urzędnicy - na system nie wydaliśmy ani złotówki z budżetu, bo wszystko sfinansowała Unia. Poza tym, Gdynia ma niedziałające lotnisko, więc kto jest gorszy? No, ale nie o tym...

Co gorsze, jesteśmy w trakcie przeżywania listopada, czyli najsmutniejszego i najbardziej wrednego miesiąca w roku. Jest to okres kiedy dzień od nocy odróżnia jedynie wzmożona aktywność znajomych na Facebooku. Gdyby można nadać listopadowi jakąś twarz lub symbol, to idealne byłoby logo PiS-u. Jak tylko o tym pomyślałem, to zimny wiatr jeszcze mocniej zaczął smagać mnie po twarzy niczym kurtyzana swojego klienta, który właśnie zapytał się czy może zapłacić kartą.


Nagle czuję na sobie czyjś wzrok. Zerkam nieśmiało w stronę ławki na przystanku, a tam 200-letnia babcia przygląda mi się spod swoich grubych okularów. Jako, że jesteśmy sami na tej wyspie podchodzę i zagajam uprzejmą rozmowę:
- Przepraszam, ale zauważyłem, że mi się Pani przygląda. Pewnie zastanawia się Pani dlaczego taki przystojny, ładnie ubrany i z bystrym spojrzeniem facet stoi na przystanku zamiast siedzieć w ciepłym samochodzie, podrygiwać w rytm piosenki Honoraty Skarbek i patrzeć z pogardą na ludzi stojących w korku?
- Hę? - odpowiedziała tylko babiczka. Prawdopodobnie zaskoczona tym, że ją rozgryzłem i tylko na tyle było ją stać.
- Pewnie słyszała Pani w wiadomości o tym pościgu na obwodnicy za Lanosem RX, który uciekał przed 25 radiowozami policyjnymi? To byłem ja. Gonili mnie przez ponad godzinę z krótką przerwą na McDrive'a. No, ale w końcu moja żona powiedziała, że jest już znudzona i chce jechać do domu. No to zatrzymałem się i mówię do chłopaków policjantów, że sorry Panowie, ale mi się już nie chcę. Wiem, że zgodnie z prawem zabierzecie mi prawo jazdy i takie tam..., ale nie zgadnie Pani co zrobili!?
- Hę? - kobiecina jest tak zszokowana moją osobą i opowieścią, że najwidoczniej nie potrafi wykrztusić ani słowa
- No niezupełnie. Oddali mi prawo jazdy z powrotem. Że niby szacun za taką dobrą jazdę i no i jeszcze im kawę w tym Macu postawiłem, to puszczą mnie wolno i zostawią prawko do następnego razu. Nie Panowie - mówię do nich. Tak nie może być. W końcu lex es lex duralex es durex. Co znaczy: Prawo jest równe nawet wobec największych piratów drogowych, czy coś takiego. Uniosłem się honorem i oddałem im prawo jazdy. I dlatego właśnie stoję na przystanku razem z Panią.
Babiczka patrzy się na mnie jakoś dziwnie. Mam wrażenie, że nawet przestała oddychać na jakieś kilkanaście sekund, ale to było chyba tylko zbieranie sił do wykrztuszenia kilku słów:
- Ja żem się tylko gapiła, bo masz Pan rozporek rozpięty i wyglądasz przez to jak gej, zboczeniec i pedofil. Tfu...
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...